Przygoda z z małolatą

Piątek, 25 maj 2018, 13:011994 00

Zaloguj się aby dodać komentarz!

Dobrze ale tylko na tydzień, bo dłużej nie wytrzymam - owszem pani Angelika jest bardzo miła, a jej mama to najsympatyczniejsza osoba jaką znam no i najlepsza kucharka a i Ania też ich lubi ale bez przesady - ile można jeździć w to samo miejsce - narzekała moja żona. Właśnie odebrała maila od Angeliki kiedy ma zarezerwować pokój dla nas. Od 6 - ciu lat w każde lato wpadaliśmy do małej cichej miejscowości nad morzem, którą sam odkryłem. A było to tak. W 1999r mieliśmy zaplanowane wakacje w Maceracie nad Adriatykiem, ale interesy wymagały ciągłej mojej obecności w agencji właśnie wygrałem zlecenie na dużą kampanię reklamową znanego koncernu branży spożywczej, no i sprawiłem sobie pierwsze nowe autko Accorda za 100 tys, a że Corolki nie sprzedajemy, więc ani czas ani nadszarpnięte fundusze nie pozwalały na wyjazd.

Dlatego postanowiliśmy że żona wraz z 5 - cio letnią wówczas Anią pojadą do Ustki. Pojedziesz z nami - odwieziesz nas i zostaniesz na 2 - 3 dni znalazła rozwiązanie Ela. Sama nie lubię prowadzić tak długo Na miejscu okazało się że ani dostawki, ani żadnej kwatery nie mogłem zdobyć na tak krótko - postanowiłem wracać tego samego dnia. Tylko szybki prysznic i w drogę - przed sobą miałem znów ok. 500km.

Postanowiłem że ominę zatłoczony w sezonie Słupsk bocznymi drogami wprost na Lębork, no a że wtedy nikt nie słyszał jeszcze o nawigacji a na mapie wydawało się że to proste - pobłądziłem. Przepraszam jaka to miejscowość - rzuciłem pytanie w tłumek ludzi na przystanku PKSu - nikt nie kwapił się z odpowiedzią. To Dębina - odezwała się wreszcie szczupła blondynka w dżinsowych szortach. A dojadę tędy do Lęborka?

Jadąc w tę stronę na pewno nie - uśmiechnęła się i podeszła bliżej - to droga prosto do morza Lębork jest w przeciwnym kierunku - właśnie tam się wybieram. Naprawdę - ucieszyłem się - zna pani drogę - może.

może panią podrzucę?

dziewczyna nachyliła się do mojego okna. Dopiero teraz się jej przyjrzałem. Była szczupła ale - że tak powiem - miała wszystko co potrzeba. Zgrabne nogi, krótka koszulka odsłaniająca płaski brzuszek - naprawdę była ładna - trochę zbyt młoda ale. Chętnie, tylko czy mogę panu zaufać?

Powiedziała uśmiechając się zalotnie.

Fajne autko stwierdziła - klima i chyba z dziesięć głośników - 12 ście poprawiłem - jeny to pan jest jaskąś szychą - no bez przesady, ale znam swoją wartość - odrzekłem. A pani - czym się zajmuje?

praca czy może studia?

Ja?

dziewczyna wydała się lekko spłoszona - ech szkoda gadać, nawet nie mam co się z panem porównywać. By ją zachęcić powiedziałem by mówiła mi na ty - jestem Andrzej. - super ucieszyła się. Zmęczenie dawno gdzieś się ulotniło - czułem się świetnie - u mego boku siedziała śliczna młodziutka zachwycona mną dziewczyna.

Byłem w doskonałym nastroju - a gdyby, gdyby pozwolić sobie na coś więcej. Naprawdę mogę ci mówić po imieniu?

Super - jeszcze nigdy nie mówiłam na ty do czterdziestoleniego faceta - jestem Angelika. Na chwilę zapadła cisza - myślałem że nie da mi więcej jak 35 a miałem 43. O jaki bajerancki aparat - krzyknęła. Cholera - żona zostawiła cyfrowego canona - będzie zła.

Już wiem jeszcze bardziej - o ile to możliwe - ucieszyła się Angelika - jesteś fotografem!

. Zgadłam?

Spojrzałem na nią zaskoczony - była naiwna jak mała dziewczynka - no ale dziewczynką nie była wyglądała co najmniej na 17 - 18 lat. Chyba wtedy coś mnie podkusiło. Tak - fotografuję - a co?

Dopytywała. Różnie modę, modelki, konfekcje.

Jezuuniu aż zatupała w podłogę i zapiszczała z zachwytu. Pewnie się nie nadaję ale wiesz zawsze marzyłam by zostać modelką!

. Mam 170cm wzrostu a jeszcze trochę podrosnę. Może. zrobiłbyś mi parę zdjęć?

Spytała nieśmiało z nadzieją.

Zatrzymajmy się na lody zaproponowałem skręcając do przydrożnego zajazdu - cyknę ci parę fotek i zobaczymy - obiecałem. Campari - rzuciła kelnerowi Angeika - nie jestem dzieckiem żeby jeść lody. Po tej deklaracji odetchnąłem z ulgą - działała na mnie jak magnes. Ciągle zerkałem na jej długie zgrabne nóżki, krągłe pełne usta, sterczące pod bluzeczką piersi. Była już dojrzała i dorosła.

Chwilę później wiła się już przed obiektywem - miała zadatki na modelkę. Bez cienia zawstydzenia wyginała się w coraz bardziej zmysłowych pozach, rozchylała usta i dekolt, ściskała rączkami piersi. Była śliczna, pełna wigoru, kusząca jak dojrzewający egzotyczny owoc. Resztki rozsądku ulotniły się, dyszałem żądzą, oblewał mnie zimny pot. Jak wyszłam - zerkała w cyfrowy wyświetlacz przytulając twarz do mojej a piersiami i ramieniem pocierała mój tors.

By ją pocałować wystarczyło przekręcić głowę. Pochyliłem się nieco i poczułem jej usta na swoich - zaszumiało mi w głowie. Weźmy tu pokój na noc - zachrypiałem. A załatwisz mi okładkę w Cosmopolitan?

wyszeptała. W Cosmopolitan to może nie ale w Urodzie bankowo.

Chwilę później zaniosłem do pokoju motelowego swój bagaż i jej mały plecaczek - Angelika dopijała swoje campari na tarasie, kusząc swoją wystudiowaną pozą i urodą wszystkich facetów dookoła. Sama myśl że za chwilę będę ją konsumował, trzymał w ramionach wprawiała mnie w odrętwienie. Skinąłem na nią - wyszukanym gestem odstawiła kieliszek i wolnym krokiem, tak by zaprezentować wszystkie swoje walory udała się na piętro. Szedłem za nią po schodach i jak w amoku nie mogłem oderwać wzroku od jej rytmicznie podrygujących pośladków i udek. Najchętniej przewróciłbym ją tutaj na pólpięterku i zerżnął bez żadnych skrupułów!

.

Nie mogłem się doczekać kiedy będziemy sami w pokoju. Gdy tylko zamknąłem drzwi, przekluczyłem je i odwróciłem Angelikę - była nieziemsko piękna. Pocałowałem prosto w usta - sterczące pod skąpą bluzeczką piersi prowokowały. Dłońmi rozpinałem już jej skromne dżinsowe szorty i klękając opuściłem je do stópek. Moim oczom ukazały się teraz fikuśne muślinowe majteczki - odchyliłem je palcem z boczku i z uwielbieniem liznąłem połyskującą cipkę.

Angelika tylko westchnęła. Wstając pozbyłem się spodni i slipek. Znów pocałowałem jej śliczne usteczka - rozchyliła je zapraszająco. Ręką odsunąłem skraj majteczek - chyba zbyt gwałtownie bo usłyszałem jak się trochę rozdarły - i czubkiem rozpalonego organu delikatnie dotknąłem jej wejścia. Znów tylko westchnęła.

Wchodząc w nią czułem jak ściska udka, podrygując poddaje się rozkoszy. Przekraczałem bramy raju i nie mogąc opanować żądzy wbiłem się w nią gwałtownie. Angelika cichutko jęknęła - rozdarła koszulkę uwalniając pełne piękne i sterczące piersi - zarzuciła mi ręce na szyję i przywarła ciałem. Wbijałem się w nią coraz głębiej i gwałtowniej a ona odpowiadała ściskaniem i rozchylaniem. Jeszcze parę szybkich ruchów i czułem że zbliża się to co nieuniknione.

Angelika dyszała i kwiliła pojękując cichutko. Wtedy ująłem ją za pośladki, wdarłem się językiem najgłębiej jak mogłem w jej usteczka i wbiłem się w nią z całych sił. Angelika przywarła w oczekiwaniu spełnienia. Pociemniało mi w oczach gdy trysnąłem pierwszy raz w najgłębszą czeluść jej pochwy. Następnie tryskałem słysząc jej jęki i czując pulsowanie jej cipki na całej długości drążącego ją kutasa.

Angelika dygotała wydając z siebie gardłowe nieartykułowane jęki i westchnienia. Dolną częścia jej ciała przeszywały dreszcze i spazmy rozkoszy. Ja pomału odzyskiwałem świadomość. Czułem jak po jej udach zaczynają ściekać wypływające z pochwy stróżki naszego spełnienia. - ciepła gęstniejąca mieszanina jej soczków i nasienia.

Czułem się jak po przekroczeniu bariery dzwięku lub nieważkości. Powoli opuściłem dłonie z jej pupci i wysunąłem się z jej wnętrza. Angelika była jakby zawiedziona. Klęknąłem i widziałem jak brzuszek, łono i cipka łka i szlocha z doznanej rozkoszy. Pocałowałem i zlizywałem z udek i pipki białawą maź.

Znów zaczęła drżeć i zaciskać nóżki. Wstając ująłem ją i położyłem na łóżku. Położyłem się obok niej i z zachwytem patrzyłem na jej nagie, cudowne ciało, wznoszące i opadające krągłe piersi. Jesteś fantastyczna - powiedziałem - ty też niczego sobie - odparła - wiesz że pierwszy raz byłam całowana w pisię!?

. Zacząłem ponownie ją pieścić - karczek, ramionka, łono i udka.

Jej cipka pulsowała ściskała się niczym wulkan po erupcji. Poddawała się pieszczotom i mruczała niczym zadowolona kotka. Pochyliła się i pocałowała mnie w znów stojącego fiuta - należy mu się - to był mój najwspanialszy raz - rzekła. Powoli zaczynaliśmy coraz śmielej dotykać się, zadawać sobie nawzajem miłosne tortury. Podniecenie rosło z każdą chwilą i było tylko kwestią raczej krótkiego czasu kiedy znów dojdzie do zbliżenia.

Angelika palcem wodziła po torsie i brzuchu, aż wreszcie ujęła w dłoń napęczniałego członka. Leżała pode mną i miękką śliską główką wodziła sobie po roweczku cipki. Przyłożyła do wejścia i unosząc bioderka zaczęła się nań nadziewać. Opuściłem nieco lędźwie i wsuwałem łepek w słodką szparkę, delikatnie dociskając zwiniętą w pięść jej dłoń w której tkwił mój twardy korzeń. Tym razem wchodziłem w nią powoli z wyczuciem - każdy następny centymetr zagłębiania dawał nam nieziemską rozkosz.

Kochaliśmy się bez zbędnego pośpiechu, pieszcząc się i zadając sobie zmysłowych doznań. Jednak Angelika wyraźnie dążyła do finału, bo sama narzuciła tempo pchnięć i skurczów. Starałem się przedłużyć stosunek, jednak widocznie jej uroda, powab i podniecenie było silniejsze od mojego opanowania. Kilka jej szybkich ruchów, ścisk pochwy i trudne do powstrzymania drgawki wywołały wspólne szcytowanie. Tryskałem w nią z wielką rozkoszą - ona również doznała wielkiej satysfakcji - o czym świadczyły jej jęki i podrygi na całym ciele.

Opadłem na nią i chytając za pośladki przekręciłem na siebie. Angelika przywarła do mnie ciałkiem rozgniatając swoje śliczne pełne piersi. Całowaliśmy się a nasze oddechy wyrównały się i uspokajały. Pamiętam że jeszcze przez chwilkę pieściłem ją a zaraz potem zasnąłem. Kiedy się przebudziłem w pokoju było ciemno i nie bardzo wiedziałem gdzie jestem i co się dzieje.

Ostrożnie wstałem i zobaczyłem w półmroku leżącą nagą dziewczynę - teraz dopiero zaczynałem sobie coś przypominać. Cichutko by jej nie zbudzić odsunąłem zasłony zaczynało świtać - było 10 po trzeciej. Uszczypnąłem się, by się przekonać że to nie był sen - powróciły wspomnienia ostatnich kilku godzin - znów miałem ogromną erekcję!

. Wszedłem do łazienki i po oddaniu moczu obmyłem lepkiego kutasa. Ostrożnie by nie zbudzić Angeliki sięgnąłem po aparat i zrobiłem jej kilka zdjęć jak spała naga.

Po chwili przekręciła się odsłaniając piersi i cipkę. Znów cyknąłem parę fotek. Pomyślałem że mógłbym nagrać filmik i że sam chciałbym być na nim z Angeliką - ustawiłem odpowiednio obiektyw i zacząłem się do niej przymierzać. Obudziła się i pobiegła do łazienki - po chwli wróciła stwierdzając że jeszcze nigdy siusianie nie sprawiło jej tyle przyjemności - już jestem podniecona - oświadczyła. Widząc że grzebię coś przy aparacie przylgnęła do mnie i oglądała nagranie - jeny to ja i ty!

.

Próbowałem nas nagrać ale uciekłaś do łazienki - objaśniłem. Chcę mieć takie nagranie - stwierdziła i już leżąc rozchylała nóżki - dalej ponaglała. Po chwili włączyłem nagranie mówiąc mamy tylko 3 min. Układałem się na niej wygodnie i tak by było widać jak w nią wchodzę - widziałem że zerka w obiektyw. Kochaliśmy się pospiesznie - by zdążyć z finałem - jak się później okazało nie zdążyliśmy.

Angelika była niepocieszona. - może spróbujemy później - zaproponowała?!

. Tym razem rozmawialiśmy - dowiedziałem się że chodzi do szkoły, mieszka razem z mamą w Dębinie - tej wsi a właściwie osadzie z której ją zabrałem i marzy o wyjeździe najlepiej gdzieś za granicę. Bo tu nie ma perspektyw - stwierdziła. Mama ma 10 ha gospodarstwo z którego nic nie ma poza ciągłą pracą, więc ojciec wyjechał do pracy do Niemiec, ale ostatnio pracował w Hiszpanii i nie wiadomo czy wróci - przesyła co prawda pieniądze, ale coraz mniej i rzadziej.

Mama przypuszcza że kogoś ma i dlatego nie wraca - dodała ze smutkiem - choć obiecał mi że zabierze mnie na wakacje ale dopiero w następnym roku. Od słowa do słowa dowiedziałem się że miała wyjechać do Lęborka do koleżanki na 4 - 5 dni. Zaproponowałem jej pobyt u siebie w Warszawie, a mamie powiemy że przedłużyłaś sobie bytność u Jolki. Początkowo miała pewne opory - ze zględu na mamę, ale perspektywa miasta w końcu ją skusiła. No i mam taką nadzieję że niebagatelną rolę odegrała też obietnica wspólnych dni i nocy.

Wyruszyliśmy po śniadaniu a o 4 - tej po poł byliśmy na miejscu - Angelika pierwszy raz była w stolicy. Wszystko ją ciekawiło i zachwycało, a najbardziej wspólne zakupy - nabyliśmy dla niej sukienkę i komplet zmysłowej bielizny. Wieczorem zrobiła dla mnie streaptease zakończony łóżkowym finałem. Żyliśmy jak w transie - rano odwalałem obowiązki w firmie i pędziłem do niej - często zastawałem ją w łóżku lub bieliźnie, potem wypad do miasta, a po zmierzchu knajpki, kawiarenki i upojne noce. Zawiozłem ją do agencji modelek z której usług czasami korzystaliśmy - miała sesję próbną - jak się później przyznała zaliczył ją sam szef i obiecał dalszą współpracę.

Dwa tyg szybko minęły i odwiozłem ją do domu - myślałem że to koniec przygody z Angeliką - byłem w błędzie. W połowie października dodzwniła się na komórkę kobieta przedstawiając się jako mama Angeliki i oskarżając o gwałt na córce. Groziła policją. Z rozmowy wywnioskowałem że jest skłonna do pewnych ustępstw, ale za określoną kwotę. Postanowiłem grać na zwłokę - by ją wysondować.

Po tyg. przedstawiła swoje żądanie 15 tys zł - kiedy jej powiedziałem że nie ma dowodów - stwierdziła że ma zdjęcia - faktycznie dałem Angelice dyskietkę z naszymi fotkami. To nie był gwałt - sama chciała - ale ona na to że Angelika jest nieletnia za 2 tyg skończy dopiero 15 - lat. Czułem kłopoty, więc musiałem się jakoś dogadać. W końcu stanęło na 10 - ciu tys zł - bałem się tylko że na jednorazowym szantażu się nie skończy.

Dlatego umówiłem się że osobiście dostarczę pieniądze w zamian za dowody. Oczywiście istniało ryzyko że je skopiuje ale zawsze lepiej osobiście załatwić sprawę - wyczuję do czego ona zmierza. Po drodze wpadłem na pewien pomysł. Na miejscu okazało się że nie taki diabeł straszny - a nawet bardzo ładny - miała po kim Angelika odziedziczyć urodę. Szybko załatwiliśmy sprawę fotek i przedstawiłem mamie Angeli swój plan.

Była zachwycona i obiecałem jej pomóc zrealizować go. Mianowicie należało jej i kilku sąsiadów działki przekształcić z rolnych na rekreacyjno - budowlane. Po roku starań mama Angeliki sprzedała b. korzystnie połowę - ok. 5 ha jako działki i na jednej z nich w dwa lata później stał już jej pensjonat.

Jedną z działek kupiłem po b. okazyjnej cenie. Jako gratis do zakupu działki dołożyła mi siebie - była prawie tak atrakcyjna jak córeczka. Angelika po kilku sesjach porzuciła karierę modelki - jej ciało miało służyć nie tylko obiektywom kamer i aparatów, ale i ich operatorom - zbyt często domagających się wyuzdanego seksu. Postanowiła po ukończeniu liceum pomagać mamie w prowadzeniu interesu.

Jak się okazało ma do tego smykałkę i już w następnym sezonie otworzą nowe skrzydło - tym razem będzie to całoroczny pensjonat świadczący usługi konferencyjno - szkoleniowe i z zakresu leczniczo - rekreacyjnego z zabiegami SPA. W ramach rewanżu za pomoc w rozwinięciu biznesu mamy co roku dwa darmowe tygodnie w tej ustronnej małej miejscowości. Czasami dostaję też usługę ekstra w osobach Angeliki lub jej mamy Beaty. Co roku odwiedzamy z Angeliką motel gdzie przed laty wszystko się zaczęło. Razu pewnego chciała spełnić moje marzenie o tym, by się kochać na tych schodach, - ryzyko że ktoś nas zobaczy tylko ją dodatkowo podniecało - ale odwiodłem ją tłumacząc że moglibyśmy być zawiedzeni.

Chcę by to zostało na zawsze marzeniem. To jak?

Na ile mam zarezerwować?

wyrwało mnie ze wspomnień pytanie żony.

Na wsi
Do Cioci

Strona wyłącznie dla osób pełnoletnich

Strona Eamore.com.pl zawiera ogłoszenia towarzyskie i anonse erotyczne, a także treści oraz zdjęcia o charakterze erotycznym. Jeśli nie jesteś osobą pełnoletnią lub nie wyrażasz zgody na oglądanie treści erotycznych, prosimy o opuszczenie strony. Niniejsza strona korzysta z plików cookies zgodnie z polityką prywatności. Korzystając ze strony akceptujesz politykę prywatności oraz wyrażasz zgodę na używanie cookies, a także oświadczasz, że jesteś osobą pełnoletnią i chcesz oglądać ogłoszenia i anonse towarzyskie z własnej woli.

WchodzęOpuszczam stronę