Pani Iza F

Środa, 28 grudzień 2016, 10:042351 01

Zaloguj się aby dodać komentarz!

Moja piękna przygoda wydarzyła się wiosną. Chodziłem wtedy do trzeciej klasy gimnazjum.

Pewnego marcowego dnia tak jak zawsze niezbyt szczęśliwy udałem się na lekcje. W planie nie było nic ciekawego. ale tego dnia umówiłem się z moją nauczycielka od angielskiego na napisanie pracy klasowej.

Gdy reszta klasy pisała to wtedy byłem chory tak więc musiałem napisać ją dzisiaj. Dzień minął błyskawicznie. Na siódmej godzinie lekcyjnej miałem wkońcu napisac owy sparwdzian. Po dzwonku czekałem pod klasą. Byłem sam.

Po chwili przyszła moja nauczycielka od angola - Iza (tak miała na imie). Była to młoda brunetka, dosyć niska ze średnimi piersiami. Nie mniej była bardzo ładna, no i ładnie się ubierała.

- Jesteś sam?

zapytała mnie gdy byliśmy już w klasie.

- Na to wygląda - odpowiedziałem.

Iza usiadła przy biurku i wskazała mi miejsce w pierwszej ławce. Skorzystałem z jej zaproszenia. Wygodnie się rozsiadłem. Dała mi sprawdzian, a ja zacząłem pisać. W tym czasie ona sprawdzała jakieś kartkówki.

W pewnym momencie wpadł mi do głowy pomysł. Po krótkim namyśle zacząłem go realizować.

Wsadziłem rękę do kieszeni - niby po husteczke, a w rzeczywistości po drobną kasę. Miałem sporo "żółtych" więc gdy wyjmowałem ręke z kieszeni z husteczką, niby przypadkiem wysypaa się kasa. Zrobiłem duży hałas.

Iza oderwała wzrok od kartkówek i spojrzała się na mnie.

- Przepraszam bardzo - powiedziałem.

- Nic nie szkodzi - odpowiedziała Iza i lekko się uśmiechnęła. - Może pozbierasz?

Czekałem na te chwile. Iza ceniła mnie jako ucznia (z angola miałem 5 na koniec II gimnazjum) no i chyba dosyć lubiła.

Wstałem z krzesła, po czym na kolanach wszedłem pod ławke. Niby zbierałem monety, ale w rzeczywistości gapiłem się na stopy Izy. Miała na nich czarne rajstopy albo pończochy oraz czarne szpilki w szarą kratkę. Korek od butów na oko przekraczał 10cm. Bardzo mi się to podobało.

pozbierałem prawie wszystko. Zostało mi kilka monet wokół jej stóp. Gdy je podnosiłem upuściłem kilka tak że niektóre wpadły do jej butów. Poczuła to.

- No nie.

- Iza mówiła tak, że mimo że jej nie widziałem to bez problemu poznałem że była rozbawiona. - Przez ciebie moje nogi zrobiły się na wagę złota - zażartowała.

- Według mnie to ona i bez tych monet są takie - walnąłem niby przypadkowy komplement.

- Hehe. czyżbyś chciał się podlizać?

zapytała.

- Poprostu mówie jak jest.

- Dobrze. Więc teraz nie krępuj sie i wyjmij groszaki z moich butów.

Natychmiast wiedziałem co robić. Iza zdjęła nogę z nogi i postawiła je na podłodze obok siebie.

Złapałem lewą i podniosłaem do góry po czym zdjąłem but. Izy stopy były śliczne. Przez czarny materiał zobaczyłem, że ma pomalowane na bordo paznokcie. To jeszcze bardziej mnie podnieciło i "mój przyjaciel" zaczął rosnąc. Nie chciałem pozbawiać się tak szybko uroczego widoku, więc nie zakładają jeszcze pierwszego buta zdjąłem drugiego.

Lewą stopę postawiłem na podłodze i przyjrzałem sie prawej.

- Usiądź tam po turecku. Nie chcę stawiać moich stóp na tej podłodze.

Spełniłem jej rozkaz. Iza natychmiast oparła swoje stopy o moje uda.

Chyba podobała jej się ta sytuacja. Mnie zresztą też.

- Możesz tak troszke posiaedzieć?

- Jeśli pani tego chce.

- Chcę, bo strasznie jestem zmęczona. Idź tylko zamknij dzrwi na klucz.

jeszcze ktoś zobaczy.

Zrobiłem o co prosiła. Gdy wróciliśmy do tej samej pozycji, zaproponowałem.:

- Wczoraj oglądałem filmik o masażu stóp. Może chce pani żybym troche pomasował?

- No, czemu nie. - odpowiedziała.

- Nigdy nikt mi nie masował stóp, chyba ze ja sama.

Byłem szczęsliwy jak nie wiem co. Czułem już bardzo stojącego mojego kutasa. Iza chyba równiez była zadowolona. Nie zamierzałem jednak tak szybko przejśc do masazu.

- Tylko wie pani jest pewien problem.

- Jaki?

Nie chcesz masować?

- Oczywiscie że chce. tylko w tym filmie mówili ze lepszy masaż będzie wtedy gdy na stopach nie ma żadnych tak zawanych "nakładek"

- No a co to za problem. - Izy głos był wesoły. - Mam na sobie pończochy, więc chyba bez problemu poradzisz sobie z ich usunięciem.

Nie wierzyłem. Byłem zdumiony, lecz wiedziałem ze mam teraz zrobić to a nie co innego. Iza była ubrana w spódniczke do kolan. Wsadziłem ręcę pod nią i gładząc jej udo doszłem do momentu w którym pończochy skończyły się, a zaczęło się gołe ciałko. Delikatnie zsunałem pończochy z obu nóg i położyłem je sobie w kroczu, po uprzednim powąchaniu.

Pachnieły cudownie delikatnymi, kwiatowymi perfumami. Teraz wkońcu zacząłem masować. Po troszczku każdą stopę. Iza stwierdziła że mam talent do takich rzeczy. Po kilku minutach masażu zacząłem też lizać Izy buty od wewnątrz.

Troszke ryzykowałem, ale bez ryzyka nie ma życia.

Niespodziewanie, gdy masowałem lewą stopę, Iza uniosła prawą i delikatnie wsadziła ja pod moją bluzkę. Jeździła po mojej klacie, pieszcząc duzym palcem moje sutki.

- Muszę ci się jakoś odwdzięczyć - powieddziała. - Zdejmij bluzke to bedzie mi łatwiej.

W tym momencie wypuściłem z zębów buta Izy i natychamiast zdjąłem bluzkę, a mój kutas był u granic rozmiarów. Pomasoawałem jeszcze troszke lewą stópkę po czym zrobiliśmy zmiane. Na zegarku dostrzegłem, ze za piec minut bedzie dzwonek na przerwę. Postanowiłem posunąć się o krok dalej.

- Podoba się pani?

zapytałem.

- Bardzo. To bardzo relaksujące.

- Cieszę się, ale musze powiedzieć że jeśli chce pani dobry masaż dla palców to koniecznie trzeba go wykonać językiem.

- Świetnie. Widzę ze jesteś profesjonalistą - zażartowała Izabela, gdy ja już myślałem że posunąłem sie za daleko.

- Zaraz jest koniec lekcji, ale ty się nie przejmuj. Nikt tu nie ma zajęć jeszcze przez 8 i 9 lekcje. Tak więc spokojnie zorbisz mi masaż, ale wiesz co. może tak tylko teraz będziesz mi mówił po imieniu, oki?

- oki, Iza.

Byłem w siódmym niebie.

Świetnie lizało się Izy stopy. Były wprost cudowne. Bawilismy się tak przez około 10 minut, gdy Iza wyskoczyła z kolejną propozycją:

- Strasznie gorąco. Mam nadzieje ze nie masz nic przeciwko żebym zrzuciła troszke garderoby.

- Nie, no coś ty.

Iza zdjęła bluzke i rzuciła mi ją pod nogi. Byłem już bardzo podjarany i zacząłem myśleć jakby tu przystapić do konkretów, gdy Iza znowu zaczęła mówić.

- Normalnie prawie jak latem. Niesądzisz?

- Zgadzam się.

- No to na co czekasz.

Zdejmij swoje buty i skarpetki i spodnie. Jeszcze sie zapocisz.

Natychmiast zrobiłem to. Byłem radosny jak huj. Każdy by był na moim miejscu.

- Zciągnij spódniczke.

- Dobrze. Iza mam pytanie - byłem teraz już gotowy na wszytsko. - Moge troszke polizać twoje nogi wyżej?

- Jasne głuptasie.

Przystąpiłem do działania.

Zdjąłem spódniczke gdy tylko Iza odpieła ją. Po czym zacząłem zataczać kręgi językiem po jej nózkach. Najpierw łydki, później uda. Cudowne ciało. Chcąc, niechcąc wkońcu dojechałem językiem do majteczek.

Ciągle wpatrywałem sie w lizaną skóre więc wogóle niezauważyłem jakie IZa ma na sobie. A były to czarne stringi, bez jakichkolwiek koronek. Gdy to zobaczyłem to myslałem że zwariuje. Dużo nie myśląc zdjąłem swoje majtki. Iza nie widziała tego bo była ponad biurkiem.

Prawą ręką zacząłem sobie walić. Jednocześnie lewą reką złapałem za Izy buty, a językiem "wierciłem" w pempku. Słyszałem pomrukiwanie Izy. Jeszcze bardziej mnie to podkreciło i po kilku minutach wytrysnąłem, zalewając spermą buty Izy. Niestety troche poleciało również na jej stope.

Poczuła to i ręcami oderwała moją głowę od pempka. Cały czas patrzałem na niego i na stringi. Iza zaczeła do mnie mówic, lecz ja nie pdnosiłem głowy.

- Moge wiedziec co mam na stopie?

- Nic.

- Skoro tak twierdzisz.

weź załóż mi szpilki bo zrobiło sie zimno.

Teraz zamarłem. Wewnątrz i na zewnątrz szpilki Izy były w mojej spermie. pOLECIAŁO MI NAPRAWDE DUZO. Po chwili zawahania stwierdziłem ze trzeba jej je założyc.

Tak wiec zrobiłem. Jednoczesnie założyłem obie. Iza zerwała sie z krzesła. Siedziałem pod biurkiem i wytarłem kutassa z reszty spermy w Izy pończochy.

- Co ty zrobiłeś głupku - powiedziała.

- Trzebabyło mówić. Myślisz że sperma mi nie smakuje?

Że moja cipka jej nie lubi?

- Sorki Iza. - byłem zdumiony. Więc jednak nie obrazi sie.

- Wyjdź spod biurka.

Będziesz musiał teraz zjeść swoją własną sperme z moich stóp. Z butów wylize sobie ją sama.

- Iza ja nigdy nie jadłem swojej spermy.

- A co mnie to interesuje - Iza była stanowcza. - Trzeba było nie narozrabiać.

liż teraz!

Czułem sie dziwnie jedząc własne nasienie. No ale musiałem to zrobic. Iza wylizała swoje własne buty bez żadnych oporów.

- Masz śmietanke na ustach - powiedziała Iza gdy wstałem od lizania stóp.

W tej chwili Iza zbliżyła sie do mnie i zaczeła zataczac kregi jezykiem po moich ustach.

Wkońcu zaczelismy sie namietnie całowac. Czułem nasienie zmieszane z moją i Izy śliną. Iza wspanialle całowała. Musiała robić to często. Po kilku minutach oderwaliśmy się od siebie.

Iza patrzyła na mnie pożadliwym wzrokiem. Na moich oczach zrzuciłą bielizne. Jej piersi były cudowne: w miare normalnej(średniej) wielkosci, ze sterczącymi, różowiutkimi sutkami. Od razu przystąpiłem do ich lizania. Zatoczyłem kilka kręgów po nich, a nastepnie zacząłem pieścić sutki.

Troszkę je gryzłem, ale Izie się to podobało. Razem czuliśmy się cudownie. Już chciałem oderwać się od tego, by przejść do konkretów, gdy Iza zaproponowała:

- Może zrobić ci lodzika?

- Pragnę tego - wyznałem.

Iza natychmiast przyklękła. Złapała fiuta prawą ręką.

Zawsze wyobrażałem sobie to - masturbując sie myślałem o tym jak Pani Iza swoimi dłońmi z czerwonymi paznokciami pieści moje genitalia. Kilka szybkim ruchów, po czym Iza zbiżyła swoją głowe do niego i dotchła policzkami do czubka. Jednocześnie uśmiechnęła się. Ja stałem i patrzyłem na to. Było cudownie.

Po chwili "przytulania" Iza otworzyła usta i zaczeła lizać żołądź. Robiła to troszke długo. Troche brutalnie wepchnąłem fiuta do jej ust i przytrzymałem tak głowe. Posuwałem Ize w usta. Ona złapała mnie rękoma za uda i czułem jak próbuje się uwolnić.

Ja jednak nie przestawałem. Byłem w siódmym niebie. Pchałem tak Ize dłuższą chwilkę. Iza ciągle próbowała się sprzeciwić. Gdy wbiła paznokieć w udo, puściłem.

- Co ty do huja robisz?

Nie lubie brutali.

- Przeraszam, ale nie mogłem sie powstrzymać. Marzyłem o tym od dawna.

- Połóż sie na podłodze.

Zrobiłem tak jak kazała.

Wtedy ona przykucła nad moją głową. Myślałem ze mam zrobić limete, lecz nie. Chwile później Iza siedziała na mojej głowie, a ja nos miałem w jej cipce, a usta prosto pod odbytem. Iza wsadziła dwa palce do cipki, zebym mógł oddychac.

- A ja marzyłam o tym.

Teraz liż moje kakałko!

Nie czułem obrzydzenia. Dziurka była czysta, więc było oki. Wpychałem też język do srodka. Iza pomrukiwała. Było nam bardzo przyjemnie.

Wkońcu Iza odpuściła. Wstała i powiedziała

- Leż tak sobie, a ja sobie poskacze.

W tym momencie przykucnała nade mną. przysiadła troszke. Podniosła pupe do góry i nadziała się cipką na moją pałkę.

Pomału ruszała w góre i w dół. Było cudownie. Miała wilgotną cipke, soczki sprawiały że słyszałem kazde nadzianie się Izy na mnie. Sięgnąłem ręką po Izy buty. Były mokre od jej śliny.

Zacząłem je lizać. Iza odwróciła się, spojrzała na mnie. Przyspieszyła troche tempo.

- Masz tu torebke. Znajdź tam wibrator.

Zacząłem grzebać w jej torebce. Znalazłem tam wiele kobiecych rzeczy.

- Iza. są aż cztery.

Byłem zdumiony.

Po co jej aż cztery wibratoy?

- To dobrze. Wsadź sobie jednego w dupe i mi też. Do tego po jednym do buzi.

Zrobiłem jak chciała. Włączyłem je i wsadziłem do dziurek.

Nie trfało to zbyt długo i wytrysnąłlem. Kolejny spory ładunek powędrował prosto w Izy cipke.

- Cholera. Zapomniałam założyc ci gumke - powiedziała IZa. - No to pewnie zaszłam w ciążę.

Ale nic sie nie bój jutro pójde do ginekologa, to zapisze mi tabletki i bedzie wszystko w porządku. No ale skoro tak, to zerznij mnie jeszcze.

Położyłem Ize na ławce i wchodziłem od przodu. Calowalismy sie. Obojgu nam byo przyjemnie.

Zadzwonił dzwonek i musielismy zakonczyc. Ubralismy się.

- To co dostałem ze sprawdzianu - zapytałem.

- Celujący. Na koniec roku dostaniesz to samo.

Ale mam nadzieje że pojedziesz ze mną do mnie. Poprzebieram się dla ciebie, nakrecimy jakis film.

- Oczywiście. Masz w domu jakiś alkohol?

- Mam wino czerwone, słodkie.

- Zliże je z Ciebie.

Tego dnia nie zasnąłem. W domu Izy działo się wiele rzeczy. Od tego dnia spotykamy się często. Jest nam bardzo przyjemnie.

Wakacje

Strona wyłącznie dla osób pełnoletnich

Strona Eamore.com.pl zawiera ogłoszenia towarzyskie i anonse erotyczne, a także treści oraz zdjęcia o charakterze erotycznym. Jeśli nie jesteś osobą pełnoletnią lub nie wyrażasz zgody na oglądanie treści erotycznych, prosimy o opuszczenie strony. Niniejsza strona korzysta z plików cookies zgodnie z polityką prywatności. Korzystając ze strony akceptujesz politykę prywatności oraz wyrażasz zgodę na używanie cookies, a także oświadczasz, że jesteś osobą pełnoletnią i chcesz oglądać ogłoszenia i anonse towarzyskie z własnej woli.

WchodzęOpuszczam stronę